close

  • Polsce – służyć, Europę – tworzyć, Świat – rozumieć

     

  • AKTUALNOŚCI

  • 29 czerwca 2017

    Prezydencja Polski w Grupie Wyszehradzkiej pokazała, że poważnie traktujemy zobowiązania regionalne - powiedział szef MSZ Witold Waszczykowski podsumowując polską prezydencję w V4. Jako osiągnięcie wskazał m.in. wkład Wyszehradu w prace nad Deklaracją Rzymską i nacisk na kwestie bezpieczeństwa.

    Polska zakończy swoją roczną prezydencję w Grupie Wyszhradzkiej z końcem czerwca. Zadanie to Warszawa przekaże Budapesztowi.

     

     

    Polską prezydencję w V4 podsumował na spotkaniu z dziennikarzami minister spraw zagranicznych. "Przez ostatni rok Grupa Wyszehradzka była jedną z podstawowych form polskiego zaangażowania w politykę zagraniczną, a przede wszystkim w politykę regionalną" – powiedział minister Waszczykowski.

     

     

    W ocenie ministra "Grupa Wyszehradzka w czasie polskiej prezydencji pokazała partnerom w UE, że jest odpowiedzialnym, aktywnym i zdeterminowanym ugrupowaniem pracującym w obronie interesów regionu".

     

     

    "Nasze zaangażowanie w pracę Grupy Wyszehradzkiej pokazało, że Polska poważnie traktuje swoje zobowiązania regionalne i na rzecz tej Grupy, odwrotnie niż miało to miejsce w 2015 r., kiedy Polska zdradziła Grupę Wyszehradzką w kwestiach migracyjnych" - powiedział minister Waszczykowski.

     

     

    "Grupa przez ostatni rok działała elastycznie i reagowała na wiele kwestii bardzo szybko jak np. Brexit" - mówił. Według niego Warszawa w ramach prezydencji skoncentrowana była na kwestiach europejskich, m.in. na reformie i przyszłości UE.

     

     

    Minister Waszczykowski podkreślił, że Grupa Wyszehradzka odegrała ważną rolę w pracach nad deklaracją rzymską przyjętą przez liderów państw unijnych w marcu w 60. rocznicę podpisania Traktatów Rzymskich. Jak mówił szef MSZ, ostatecznie zwyciężyła nie koncepcja tzw. Europy wielu prędkości, lecz podtrzymania jedności kontynentu, o co zabiegała V4.

     

     

    Według ministra spraw zagranicznych Polska w czasie swojej prezydencji podnosiła na forum UE także kwestie jednolitego rynku UE, rynku cyfrowego, innowacyjności, wieloletnich ram finansowych oraz polityki energetycznej i klimatycznej.

     

     

    Polska wiele miejsca w pracach Grupy Wyszehradzkiej poświęcała kwestiom bezpieczeństwa międzynarodowego. "Grupa Wyszehradzka poparła decyzje szczytu NATO i wspierała realizację tych decyzji" - mówił minister.

     

     

    Przypomniał, że w czasie polskiej prezydencji doszło do licznych spotkań w formacie "V4 plus". Do najważniejszych zaliczył szczyt premierów Wyszehradu z kanclerz Niemiec Angelą Merkel w lipcu zeszłego roku, z premierem Ukrainy Wołodymyrem Hrojsmanem we wrześniu zeszłego roku na Forum Ekonomicznym w Krynicy, z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem na marginesie czerwcowego szczytu UE w Brukseli oraz z premierami państw Beneluksu ostatnio w Warszawie.

     

     

    W Budapeszcie we wtorek 4 lipca odbędzie się szczyt liderów państw Grupy Wyszehradzkiej, który otworzy prezydencję węgierską. Według szefa MSZ rozmowy czterech premierów dotyczyć będą m.in. kwestii migracji. Komisja Europejska podjęła decyzję o wszczęciu postępowania wobec Polski, Węgier i Czech - trzech z czterech członków V4 - w związku z odmową przyjmowania uchodźców.

     

     

    "Będziemy na ten temat rozmawiać, ale stanowisko całej czwórki jest jednoznaczne, więc nie należy oczekiwać wielkiej dyskusji, bo tu Grupa nie ma o czym rozmawiać, ale podtrzymania tego stanowiska" - mówił minister spraw zagranicznych.

     

    KE oczekuje wyjaśnień od Polski, Węgier i Czech w ciągu miesiąca. "Oczywiście w ramach tych czterech tygodni odpowiemy, ale żadnych rewelacji nie będzie. My na przymusowe przesiedlania nie zgodzimy się" - podkreślił. "Po pierwsze, te osoby nie są uchodźcami, po drugie, do Polski nie chcą przyjechać, po trzecie, nie zgodzimy się na przemieszczanie ich siłą, a innego sposobu nie ma i nikt w Europie nic innego nie wymyśli" - stwierdził.

     

    W ocenie ministra Waszczykowskiego Węgrzy mają ambitny program prezydencji w Grupę Wyszehradzkiej. "Zaczynają już w lipcu bardzo ciekawymi spotkaniami V4 plus Egipt i V4 plus Izrael, potem będą kontynuować podobnie jak my spotkania V4 plus Partnerstwo Wschodnie i V4 plus Bałkany" - mówił.

     

    Według niego kwestia migracji również pozostanie w centrum zainteresowania węgierskiej prezydencji. "Budapeszt chce zamknąć drogę bałkańską, zbudowali zresztą płot na granicy i są zainteresowani tym, by ponownie nie stać się celem masowej migracji" - powiedział minister.

     

    W czwartek 29 czerwca na Wawelu odbędzie się uroczystość przekazania Węgrom prezydencji w Grupie Wyszehradzkiej w wymiarze parlamentarnym, weźmie w niej udział marszałek Sejmu Marek Kuchciński i przewodniczący Zgromadzenia Narodowego Węgier Laszlo Koever. Do Budapesztu udaje się marszałek Senatu Stanisław Karczewski. W piątek spotka się z Koeverem, tematem rozmowy będzie m.in. współpraca w ramach V4.

     

     

    Prezydencję w Grupie Wyszehradzkiej sprawuje rotacyjnie jedno z czterech państw członkowskich. Poprzednio prezydencję Polska sprawowała w drugim półroczu 2012 i pierwszym 2013 r.

     

     

    Źródło: PAP

    Drukuj Drukuj Podziel się treścią: